Człowiek od zamierzchłych czasów lubił się bawić i uprawiać sport. Na przykład tenis wiąże się ze średniowieczną grą uprawianą przez mnichów, w której piłkę uderzało się dłonią. Następnie wprowadzono skórzane rękawice a w XVIw. pojawiły się prototypy pierwszych rakiet. Gra szybko zdobyła popularność najpierw wśród wyższych warstw anglojęzycznych a teraz jest popularna na całym świecie, również w Polsce.
Zabawy i rywalizacje sportowe dają wiele radości i aktywnego wypoczynku. Po dziesięciu miesiącach siedzenia w ławce i przy biurku dobrze jest okres wakacyjny spędzić aktywnie. W tym celu organizowane są kolonie i obozy tenisowe, taneczne, piłkarskie, pływackie itp. Jednym z takich obozów, na którym byłem jest obóz tenisowy w Muszynie, uroczym uzdrowisku w Beskidzie Sądeckim.
Ośrodek, w którym byliśmy zakwaterowani, był wspaniale urządzony i wyposażony. Poza standardem, czyli łazienkami w pokojach, świetlicą, kawiarenką czy basenem krytym, wyposażenie terenu to raj do uprawiania wszelkiego rodzaju sportów. Korty do tenisa ziemnego i mini tenisa, wielkie boisko wielofunkcyjne, ścianka treningowa oraz basen a cały teren otoczony pięknym górskim krajobrazem.
Treningi odbywały się dwa razy dziennie zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych tenisistów. Ja zaliczałem się do grupy średniej, ale teraz myślę, że podskoczyłem o poziom w górę. Idealne warunki i wspaniały wypoczynek, z dala od wielkomiejskiego tłumu i zatrutego powietrza.
Oczywiście oprócz tenisa graliśmy w przeróżne gry zespołowe jak w badminton, piłka nożna, siatkówka koszykówka czy dwa ognie. Jeździliśmy na wycieczki rowerowe po wspaniałych ścieżkach. Był również czas na leniuchowanie na przybasenowej plaży lub szaleństwa wodne w Aquaparku. Dnie zazwyczaj kończyły się dyskoteką, zabawą, konkursami i ogniskiem. Nie wiem czy wszystkim odpowiada taka forma wypoczynku, dla mnie był to wspaniale wykorzystany czas. Nie lubię hałasu i miasta, mam go, na co dzień w nadmiarze i dlatego obozy sportowe z dala od spalin i huku to jest to, czego mi brakuje tym bardziej, że w tenisa może grać każdy, kto jest w stanie utrzymać w ręku rakietę tenisową, nawet widziałem osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich lub upośledzeni umysłowo. Nikt się z nich nie śmiał a wręcz przeciwnie, dopingowano im a oni byli bardzo szczęśliwi.



